Sylwetka miesiącaBohaterką październikowej rubryki "Sylwetka miesiąca" jest Pani Stefania Wiśniewska, podopieczna warszawskiego Oddziału Stowarzyszenia "mali bracia Ubogich". Pasją Pani Stefanii jest harf krzyżykowy, zajęcie wymagające wiele cierpliwości, ale za to efekty pracy – zachwycają.
Pani Stefania Wiśniewska zajmuje się haftem krzyżykowym na białej kanwie od ponad 6 lat. Pewnego dnia znajomy podarował Pani Stefani całą torbę kolorowej muliny zachęcając by tym sposobem wypełniła sobie czas wolny, którego jako samotna emerytka miała aż nadto. Ponieważ przez całe życie Pani Stefania była osobą bardzo aktywną i chętną do uczenia się nowych rzeczy, postanowiła spróbować i samodzielnie nauczyć się haftu krzyżykowego. Zaczęła od prostych serwetek z jednobarwnym szlaczkiem, takie jednolite wzory są dobre dla osób początkujących. Potem przyszedł czas na bardziej barwne, a co za tym idzie na trudniejsze do wykonania wzory. Przy wielokolorowych obrazkach jest o wiele więcej pracy i wymagają one sporego doświadczenia w haftowaniu. Inspiracją dla Pani Stefani i skarbnicą pomysłów są specjalistyczne czasopisma które prenumeruje, między innymi „Kram z robótkami” . W jednym z numerów wspomnianej wcześniej gazety w „galerii czytelników” ukazał się list Pani Stefani wraz ze zdjęciami wykonanych przez nią prac. Były wśród nich zarówno obrazy o tematyce sakralnej – wielokrotnie haftowane przez panią Stefanię portrety Jana Pawła II czy Benedykta XVI, jak i seria pejzaży z motywem wiatraka. Wszystkie jednakowo piękne i zachwycające precyzją wykonania. Przesłane do redakcji zdjęcia przestawiały prace które zdobią mieszkanie Pani Stefani, większość wyhaftowanych obrazków wędruje w świat. Pani Stefania zaraz po ukończeniu obrazków, dopasowaniu pięknej ramki bądź antyramy, obdarowuje nimi znajomych i przyjaciół. Kilka prac Pani Stefani zdobi ściany warszawskiej siedziby „małych braci” wzbudzając ogólny zachwyt. W odpowiedzi na pytanie ile czasu zajmuje wyhaftowanie jednego obrazka Pani Stefania odpowiada iż nie da się tego jednoznacznie określić, dużo zależy od wymiarów i wzoru, im więcej odcieni i drobnych powierzchni do zapełnienia tym więcej czasu i uwagi trzeba poświęcić. Małe obrazki ze znakami zodiaku zajmowały dużo mniej czasu niż skomplikowany obraz przedstawiający ptaki wśród gałęzi, który po ukończeniu zawisł w siedzibie na Andersa. Haft krzyżykowy jest wielką pasją Pani Stefani, chociaż nigdy by nie przypuszczała, że stanie się jej hobby. Wcześniej była bardzo aktywna zawodowo, nie miała czasu na robótki ręczne, teraz ma czas dla siebie oraz zajęcie które pozwala jej aktywnie spędzać każdy dzień, dając przy tym poczucie satysfakcji. Haftując obrazki uwalnia się od stresów i zmartwień, biorąc do ręki kanwę odkłada na bok stresy, troski dnia codziennego, skupia się jedynie na krzyżykach. W ten sposób czas upływa dużo szybciej, co rusz pojawiają się nowe pomysły, wzory które czekają na wykonanie. To daje poczucie spełnienia i sprawia iż, jak sama mówi, nie czuje się bezproduktywna. Do tej pory udało się jej swoją pasją zarazić jedną z wolontariuszek „małych braci”, ale nie traci nadziei, że również inne osoby zainteresują się tą formą rękodzieła.
|