Numer 12 ♦  Kwiecień 2010
<<

Pani Janina Szumna

Panią Janinę Szumna można by nazwać „wulkanem energii i pomysłów”. Już przy pierwszym kontakcie widać iskrę w jej ciągle młodych, pięknych brązowych oczach....i wiadomo, że nuda to dla niej obce słowo ….

Pani Janina urodziła się w 1931 roku w Warszawie. Tam mieszkała z rodzicami Heleną i Janem Szczybczykami oraz z młodszym o trzy lata bratem Jankiem. Od małego uwielbiała teatr i muzykę. Na warszawskich podwórkach razem z kolegami i koleżankami organizowała przedstawienia, inscenizacje różnych piosenek, wierszy... i bardzo dobrze się przy tym bawiła. Gdy miała sześć lat dostała propozycję nauki w szkole filmowej. Dyrektorka szkoły chciała z niej zrobić drugą „Szirlejkę”. Matka pani Janiny jednak nie zgodziła się na to, by jej córka została artystką. Mimo to, przeznaczenie i tak zawiodło małą Jankę na scenę ... ale po kolei...

Pani Janina była zdolnym dzieckiem. Już w przedszkolu nauczyła się czytać i pisać. W ciągu jednego roku zrobiła pierwsza i drugą klasę szkoły podstawowej. Szkołę powszechną rozpoczęła w Warszawie, a ukończyła w Broku. Było to spowodowane przeprowadzką na wieś na początku wojny. Pani Janina wraz z mamą i młodszym bratem Andrzejem zamieszkała we wsi Sadowne. Po krótkim czasie dołączył do nich ojciec, pan Jan Szczybczyk, podoficer wojska polskiego, który wrócił do rodziny z niemieckiej niewoli.
Jak wspomina pani Szumna, wojna była dla niej strasznym przeżyciem. Z drugiej jednak strony większą jej część spędziła na wsi, co uchroniło rodzinę pani Janki przed głodem i niebezpiecznymi walkami. Ten dramatyczny dla wielu okres dla niej był czasem beztroskiego dzieciństwa. Dlatego nie wspomina go aż w czarnych barwach. Nawet o sytuacjach, w których cudem uszła z życiem opowiada bardzo barwnie, z „aktorskim talentem” i poczuciem humoru...

W 1945 roku, po wyzwoleniu Warszawy, pani Janina postanowiła, że wróci do stolicy. Tam rozpoczęła sześcioletnią naukę w Gimnazjum i Liceum Narcyzy Żmichowskiej. W międzyczasie, w tajemnicy przed matką, dostała się do Szkoły Muzycznej nr 1 w Warszawie, do klasy śpiewu. Dopiero po jej ukończeniu przyznała się w domu do tego, co zrobiła. Postanowiła dalej kontynuować edukację muzyczną w Konserwatorium Wyższej Szkoły Muzycznej w Warszawie. Jednak po roku zrezygnowała ze względu na pracę w Operetce warszawskiej. Tam też ukończyła czteroletnie studium operetkowe. Kolejnymi miejscami pracy pani Janiny były między innymi: Wojskowy Zespół Artystyczny „Eskadra”, Centralny Zespół Wojska Polskiego. Tam śpiewała m.in., z Bernard Ładyszem, Michałem Szopskim. Oprócz kariery muzycznej Pani Szumna imała się innych zajęć. Przez pół roku była zastępcą kierownika meblowego sklepu „Emilka” w Warszawie. Poza tym miała swoją firmę zajmującą się szyciem i sprzedażą odzieży.

Po przejściu na emeryturę w wieku 45 lat Pani Janina nie rozstała się ze sceną. Nadal współpracowała z wieloma estradami w Polsce jak również z Pierwszym Programem Polskiego Radia i tam z Fryderykiem Dzierżanowskim i jego słynną „Polską Kapelą”.
Dzięki tak wczesnej emeryturze Pani Janina miała dużo wolnego czasu. Dlatego też oprócz pracy estradowej rozwijała swoje pasje. Od dziecka miała talent i zamiłowanie do robótek ręcznych i szycia. Odziedziczyła to po matce krawcowej. Aby rozwinąć swoje zainteresowania ukończyła między innymi kurs tkactwa artystycznego oraz makramy. Do tej pory na drutach i szydełku potrafi stworzyć piękne rzeczy. Począwszy od kurczaczków wielkanocnych, przez kapelusze i torebki aż po modne stroje. Poza tym pani Janina jest również absolwentką 3 letniego studium gastronomicznego oraz dyplomowanym bioenergoterapeutą.

Pani Szumna udzielała się społecznie. Jest członkinią między innymi Związku Zawodowego Dzielnicy Mokotów, wcześniej Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej dzielnicy Ochota. O ponad czterdziestu lat należy również do Związku Artystów Scen Polskich. Jest też podopieczną Stowarzyszenia Mali Bracia Ubogich oraz członkinią Klubu Przyjaciół Nieznanego Świata.

Jeśli chodzi o życie osobiste pani Janina w młodym wieku dziewiętnastu lat wyszła za mąż za Bogdana Szumnego. Trzy lata starszego męża, również muzyka, poznała w szkole muzycznej. Po trzech latach urodził im się syn Jacek. Podczas porodu Pani Janina przeżyła śmierć kliniczną. Wydarzenia te dokładniej opisane są w książce „Polskie życie po życiu” autorstwa Marka Rymuszki. Pan Bohdan zmarł w 1997 roku.

Obecnie Pani Janina mieszka sama w Warszawie.  Ma wielu przyjaciół i znajomych. Swoją energią i poczuciem humoru zaraża innych. Ma bardzo dobra pamięć. Potrafi z aktorskim talentem recytować wiersze z dzieciństwa. A swoim melodyjnym sopranem śpiewa piękne, często zapomniane już przez wielu piosenki. Niejeden młody człowiek może jej pozazdrościć wigoru i optymistycznego spojrzenia na życie...
©2010 mali bracia Ubogich. Wszystkie prawa zastrze¿one.
opublikowane przez:
mali bracia Ubogich
Stowarzyszenie
Ul. Gen. Andersa 13 lok. 28
00-159 Warszawa, PL

http://newsletter.malibracia.org.pl
Telefon: +48 (22) 635 1364
Fax: +48 (22) 635 1364
      mali bracia Ubogich | Stowarzyszenie
powered by
powered by Inico.com, LLC